Tegoroczne, trzecie już Forum Przemysłowe w Karpaczu przebiegało pod hasłem „Kierunki rozbudowy i rozwoju przemysłu w Europie”. W kilkudziesięciu debatach i sesjach plenarnych udział wzięło siedmiuset gości. Nagrodzono też inwestorów i start‑upy.

Główne tematy forum dotyczyły elektromobilności, rynku energii i bezpieczeństwa energetycznego. Paneliści dyskutowali też o polityce klimatycznej, reindustrializacji czy start‑upach. Specjalne miejsce w programie forum poświęcono odnoszącym sukcesy firmom lokalnym, promowano też firmy rodzinne, które dzięki nowym przepisom mają szansę na stabilizację niełatwej do tej pory sytuacji.

Lokalnie i globalnie

Zdaniem uczestników debaty poświęconej globalizacji, kreowanie lokalnych marek powinno być wstępem do zdobywania zagranicznych rynków. Paneliści nie mieli wątpliwości, że globalizacja jest nie do powstrzymania. – To proces nieuchronny, więc musimy w nim uczestniczyć – mówiła Wioletta Krawczyk-Namyślak, dyrektor zarządzająca KGHM TFI. – Dzięki wzrostowi współzależności gospodarczych od wielu lat w Europie mamy pokój – zauważył Wiesław Ogrodnik, prezes Zakładów Ceramicznych Bolesławiec. – A brak wojen działa z kolei w drugą stronę: sprzyja zdobywaniu rynków i pomnażaniu majątków.

– Wysyłamy poza Polskę 40 proc. naszych produktów, ale prawdziwą globalizacją działalności byłoby przeniesienie lub uruchomienie produkcji w innym kraju – mówił przewodniczący rady nadzorczej Cedrobu Mirosław Koźlakiewicz.

Wstępem do ekspansji za granicę powinno być budowanie silnej marki lokalnej. Czy zdobywanie zagranicznych rynków jest trudne? Wszyscy uczestnicy jednocześnie chwalili się sukcesami i wyliczali bariery. W zagranicznej ekspansji polskich produktów aktywną rolę musi odgrywać państwo. – Niemcy i Francuzi od lat dyskretnie angażowali się we wspieranie swoich marek, a gdy przyszedł kryzys – to nawet ta dyskrecja zniknęła. Polskie państwo musi działać tak samo: zachować ostrożność, ale zawsze wspierać swoich przedsiębiorców, bo to z ich podatków żyjemy – przekonywał Mirosław Koźlakiewicz. Prezes Gospodarstwa Pasiecznego Sądecki Bartnik Janusz Kasztelewicz apelował o uproszczenie procedur. – Korzystaliśmy z różnych form państwowego wsparcia, m.in. „Paszportu do eksportu”. Te działania mogą być prowadzone znacznie bardziej efektywnie. Nie róbmy przetargów na przelot samolotem na targi albo na stoisko.

Według uczestników debaty najważniejszym zadaniem państwa – z punktu widzenia rozwoju eksportu – jest walka z odradzającym się protekcjonizmem. Polski przedsiębiorca poradzi sobie z konkurentami, ale w starciu z niekorzystnymi regulacjami jest bez szans.

Narodowość kapitału

Rekonstrukcja rządu spowodowała nieobecność na forum wielu zaproszonych gości, z byłą już premier Beatą Szydło na czele. Tę niszę usiłowali wypełnić prominentni niegdyś politycy związani z lewicą czy środowiskiem liberałów. Były minister finansów Grzegorz Kołodko bronił karkołomnej tezy, że polska gospodarka powinna stawiać na imitacyjność zamiast innowacyjność. – Przestrzegam też, by nie przekroczyć granicy między patriotyzmem gospodarczym a nacjonalizmem gospodarczym, który na dłuższą metę nie przyczyni się do konkurencyjności polskiej gospodarki – perorował prof. Kołodko

Dalsza część materiału dostępna na stronie autora:
http://gpcodziennie.pl/76007-karpaczgospodarkazewsparciem.html 

Załaduj więcej artykułów
Załaduj więcej z AdminTargi
Załaduj więcej w Gospodarka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź również

Ile wydali Polacy na obligacje skarbowe w tym roku?

Przy niskim oprocentowaniu lokat bankowych, Polacy szukają alternatywnych sposobów na zain…